czwartek, 7 sierpnia 2014

Nowe życie cz 4

Hej przychodze do was z 4 cześcią mojego opowiadania mam nadzieje że mnie nie zabijecie
Nie zanudzam tylko zapraszam do czytania

Mam zamiar ci dać nauczkę delikatnie całując jej malinowe usta
Wiesz jaka piękna jesteś kotku
Przesuwa opuszkami palców po moich plecach wzdłuż kręgosłupa w dół
Składa namiętny pocalunek na jej ustach i zakłada jej opaske na oczy
Nic nie widze mówi do marka
Mysli sobie co on wymyślił i słyszy swój przyspieszony odech i jego odech i subtelny pocałunek na swoich wargach od niego. Całuje ją w jej malinowe wargi odaje namiętny pełen porzadania pocałunek i zjeżdża w dół całuje jej kark i szyje po kawałku czule i delikatnie potem zjeżdża na ramiona powoli niespiesząc się całuje każdy milimetr jej ciała a w niej w zbiera sie porzadanie pragnie go mieć chce go dotknąć jego ciała ale on wtedy przytrzymuje jej dłoń nie ty mnie nie dotykasz tylko ja i nieruszaj się bo inaczej wynajdziemy sposób żeby cie unieruchomić uśmiechnoł sie do niej a ona to odwzajemniła.
Powrócił tam gdzie skończył na ramionach i czule całował każdy milimetr jej ciała a ona coraz bardziej go pragneła dotknąć go zatracić się w nim ale nie mogła a te pieszczoty doprowadzały ją do szaleństwa bo z
każdą sekundą coraz bardziej pragneła bruneta który był tylko jej. Z ramion przeszedł na obojczyki a ona
zaczęła się trochę ruszać bo już nie mogła dusić w sobie tego pragnienia ale on tylko się uśmiechnoł do niej i powiedział namietnym głosem żeby leżała nieruchomo. Jego palce wędrowaly wzdłuż obojczyka i całował ją z miłością.
Mówiąc nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo cie kocham i jaka jesteś piękna.Moja
I schodzi niżej palcami do bluzki brunetki i usmiecha sie do niej mówiąc
To chyba nam już nie będzie potrzebne ?
Zabiera się za metodyczne rozpinanie guzików jeden po drugim ale ani przez moment nie odrywa wzroku od jej oczu.
Robi to bardzo powoli niespieszy się.
Gdy cała bluzka jest już rozpięta pozwala jej swobodnie spaść na podłogę Gdy już jest w staniku kontynułuje pieszczoty zabiera się za stanik i odpina go spada na podłogę do bluzki całuje jedną i drugą przechodzi potem na brzuch.
A ona muwi pragnę cię i kocham
A on mówił jeszcze nie skończyłem kochanie
Przechodził w dół i całuje brzuch  ładnie opalony tak delikatnie i pępek
Błagam cię kochaj się ze mną i kochaj mnie.
Doprowadzasz mnie do szału i pragnę twojego ciała bo ciebie dotknąć nie mogę
Zjeżdża co raz niżej sięgając do zapięcia spodni brunetki
odpina je i rozsuwa zamek od spodni
Ściaga je i lądują do rzeczy które już leża na podłodze
Całuje jej uda po czym przechodzi do zdjęcia z niej tego co pozostało i kontynuuje słodkie tortury
Marek proszę
Prosisz a o co ?
Kochaj się ze mną
Kocham -odpowiedział
Zdjął jej opaskę z oczu i zobaczył jej piękne niebieskie oczy i utonął w jej malinowych wargach a ona ze świadomością że może go objąć  objeła jego  kark a pocałunki stawały się coraz bardziej erotyczne całowali sie ona rozpinała mu koszule która po chwili spadła na podłogę i zatracili się w sobie.


Praw­dzi­wa miłość zaczy­na się tam, gdzie nicze­go już w za­mian nie oczekuje. 

I wierszyk
Chcę rano budzić się obok Ciebie w łóżku...
Chcę całować Cię po brzuszku...
Chcę Cię pieścić słodko tak,
by nasze serca grały w jeden wspólny takt...
Pragnę szeptać Ci co dzień na uszko,
że Cię kocham me Serduszko...


Następnego dnia rano obudzili się ona leżała na jego torsie a on ją obejmował i patrzyli na siebie
Wstajemy i idziemy do kancelarii w końcu trzeba trochę popracować żebyśmy pod mostem nie wylądowali
Uśmiechnął się do agaty i spytał się
 A co chce moje słonko na śniadanie?
Niewiem wymyśl coś kotku od ciebie będzie napewno dobre a  ja ide pod prysznic
Mineło z pół godziny agata wróciła już z pod prysznica
Jesteś już mam dla mojego słoneczka dla mojej agatki naleśniki z jagodami
Zabrała się za jedzenie tych naleśników
Po zjedzeniu naleśników  wsadzili naczynia do zmywarki i poszli sie ubrać i agata umalować się i wyszli
15 mi póżniej zaparkowali pod kancelarią i weszli do środka a tam bartek jak zwykle na dzień dobry wręczył im korespodencje i spytał czy nie chca kawy a dorota miała klienta ale już skończyła rozmowe z nim
I poszła do agaty i spytać się co tam u niej słychac a u niej sie dużo działo ale niechciała za dużo muwić ale nie umiała tego ukryć ale spróbowała
Powiedziała nic ciekawego
Przecież widze że uśmiech ci nie zchodzi z twarzy jak tam ukladają że sprawy z markiem a dobrze muszę isć
do sądu za pół godziny mam rozprawę wyszła z kancelarii i chciała przejsć przez jezdnię bo tam miała zaparkowany samochód a sie spieszyła i nie zobczyła samochodu nadjeżdżającego. Samochód zwolnił ale uderzył w Agatę a ona upadła na jezdnię nie przytomna .Marek zobaczył to przez okno wybiegł z kancelarii
i zaczoł krzyczec Agata Agata Prosze tylko nie ty kochanie proszę ......


CDN

Mam nadzieje że wam sie podoba i zostawiajcie swoje opinie Pozdrawiam kathya










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz