poniedziałek, 8 września 2014

Jedno partówka kathyi

Mam dla was drama pierwsze w mojej karierze piśmieniczej


Po kłótni która odbyła się o świadka koronnego huberta między agata i markiem
Marek postanowił odejśc z kancelarii
Agata weszła chciała się pogodzić ale nic nie powiedziała jak marek się pakuje bała się że jej głos się załamie.
I nagle uslyszała
Lepiej jak będzie jak sobie zrobimy przerwę chciała coś powiedzieć lecz nie mogła jak by głos jej zabrano tylko patrzyła jak ktoś kogo kochała odchodził a te słowa odbijały się echem w jej głowie.

Gdy  raz pokochasz tak bardzo drugą osobę a potem ona zostanie ci odebrana to jak 
          człowiek który oddycha a potem zabrano mu tlen świat bez miłośći jest niczym a gdy ona 
       
          jest rani tak bardzo na nas że nie mamy siły by żyć .




Mijały kolejne dni...
Agata coraz bardziej zaniedbywała swoją pracę a jeśli była w pracy to był tylko cień człowieka
który z niej pozostał

Myślała.......

Nawet nie umiałam go powstrzymać powiedzieć mu co do niego czuję jak bardzo go kocham 
A może niechciałam powiedzieć niewiem ...


Dorota patrzyła na swoją przyjaciółkę ze współczuciem ale niechciała sie mieszać w ich sprawy

Jej życie ograniczyło się do praca i dom w którym płakała godzinami

Przesłała żyć kiedy on odszedł zostawił tylko wspomnienia która wbijąją się jak ostry nóż w serce

Kolejnego dnia

Niespodziewanie do kancelarii przyszedł marek się o coś zapytać i wziąć akta których zapomniał
Przechodząc dotknął agatę
Dotyk któtry sprawiał tak ogromny  dla niej ból

Agata nie możesz z nim porozmawiać przecież ty się wykończysz dziewczyno przecież widzę jak cierpisz
powiedziała dorota do przyjaciołki
Ale ja nie  potrafie z nim porozmawiac nie potrafię mu tego wszystkiego powiedzieć
Dorota ja już nie mam siły niechce tak żyć
Ale co ty mówisz wszystko będzie dobrze

Mijały dni ale było coraz gorzej w końcu pewnego dnia agata nie przyszła do pracy
Została w domu nie miała siły już płakać patrzyła się w sufit leżąc bez życia nie miała sensu  niechciała już żyć chciała z tym skończyć
Powiedziała ja już dalej tak nie dam rady
Pomyśłała wtedy o jednym sięgneła po żyletkę i podciągneła rękaw i zaczeła jedno nacięcię
ZA to cię poznałam łzy leciały jej strumieniem
drugie za to ze się w tobie zakochałam
trzecie za to że tak bardzo cię pokochałam krew co raz bardziej leciała a ona jak by poczuła ulgę w cierpieniu
płakała tak strasznie płakała
Dzień w dzień
Dorota dzwoniła do agaty ale ona jej każde polączenie nie odbierała niechciała z nikim rozmawiać
Zaczeła się ona nią martwic
Bartek ty niewiesz co się dzieję
z agatą
Niewiem
Dorota zadzwoniła do marka mimo tego że postanowiła się nie wtracać
Dorota: Marek Z agatą jest coś żle nie odbiera wogule odemnie telefonów nie ma jej w pracy

Marek Ale co żle to wszystko przezemnie chodz pojedziemy do niej
Dorota OK

W tym samym czasie agata niemiala już siły na życie sięgneła do półki po lekki nasenne i brała jedną po drugiej i zaczeła się ciąć tracąc powoli przytomność zostawiając list z pożegnalny.
 niezważajac na krzyki za dzwiami .Upadła na lustro
wtedy przyjaciele wyważyli dzwi słyszac hałas zobaczyłi agatę w krwi
Marek stanoł dęba lecz już chwilę potem zadzwonił po pogotowie
To wszystko moja wina przeklinał się w duchu
10 pożniej przyjechałą karetka zabrali agatę odrazu na oiom
Marek zobaczył list który pozostawiła agata wzioł i pojechał do szpitala
W szpitalu
Co z nią panie doktorze
Karetka przyjechała w ostatniej chwili
A kiedy się obudzi
Nie jesteśmy  w stanie teraz tego powiedzieć \
Wrócił do jej sali i usiadł obok łóżka patrzył na zabandarzowane ręce
Zaczoł czytac list który pozostawiła agata

Chciałam wyjaśnić dlaczego tak zrobiłam pomyśłam że na tym świecie będzie lepiej bezemnie
Przepraszam wszystkich ale nie mogłam inaczej 
Drogi marku przepraszam że pisze to w liście ale nie potrafiłam ci tego powiedzieć 
Że jesteś całym moim światem i KOCHAM CIĘ a wtedy gdy odeszłeś z kancelari świt mi się zawałił byłeś wszystkim co miałam ale nie umiał ci tego powiedzieć nic nie powiedziałam stałam i patrzałam jak ktoś kogoś kochałam odchodzi ale teraz już za póżno 
Pamiętaj że cię zawsze kochałam i będę kochać 

                                                                                                                      A.

Gdy marek to przeczytałam poczuł jak spływają łzy pragnoł by sie obudziła

Kilka dni póżniej agata się obudziła jego pierwszy słowem do niej było ja też cię kocham
Patrzyła na niego
On na nią
Zapytał DLACZEGO ?
Nie miałam już siły
MAM PYTANIE JEŚLI MOGĘ /
Morzesz
dlaczego się ciełaś ?
........... bo......to sprawiało mi ulgę chodż tak strasznie bolało
Więcej tego nie zrobię
Ale zostań ze mną ja chcę być tylko twoja KOCHAM CIĘ
Ja ciebie też i zostane bo bardzo cię kocham
Zrozumiałem to wtedy kiedy mogłem cię stracić
tak cię kocham i pocalował ją delikatnie w usta

Ps. mam nadzieję że podoba wam się taki mix  drama że szczęśliwym zakonczeniem










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz